Apteki szpitalne: ogromne braki w zaopatrzeniu


Ryzyko dla zdrowia: wąskie gardła dostaw w klinikach

Najwyraźniej liczne kliniki w Niemczech borykają się z niedoborami dostaw ważnych leków. Ulrike Ott, przewodnicząca regionalnego stowarzyszenia niemieckich farmaceutów szpitalnych w Nadrenii-Palatynacie, podnosi zatem alarm. Według ich informacji szpitale w kraju „muszą uciekać się do alternatywnych preparatów, aby móc opiekować się pacjentami”. W międzyczasie interweniowało również Federalne Ministerstwo Zdrowia. Obecnie trwa dyskusja, czy zostanie utworzony centralny rejestr rejestracyjny niedoborów leków.

Od półtora roku „byliśmy zajęci zdobywaniem leków zastępczych”, narzeka Ott, który zarządza również własną apteką kliniki Koblenz-Montabaur. W 2012 r. 20 z 900 leków miesięcznie miało problemy z dostawą. Ekspert powiedział, że liczba wąskich gardeł w dostawach wzrosła ponad trzykrotnie w ciągu ostatnich dwóch lat.

Terapie ulegają zmianie z powodu wąskich gardeł w dostawach
Trudna sytuacja wymaga od lekarzy dużej elastyczności. Często przepisy dotyczące leków w zakresie terapii musiałyby zostać dostosowane do inwentarza leków w krótkim czasie. Ale to nie działa bez ryzyka. Ott widzi, że „bezpieczeństwo terapii lekami już nie istnieje”, ponieważ leki ciągle się zmieniają. I odwrotnie, oznacza to oczywiście również ryzyko dla pacjenta.

Podobnie zaniepokojony jest prezes regionalnego stowarzyszenia niemieckich farmaceutów szpitalnych w Saarze, Manfred Haber. Apteki zakładowe nadal byłyby w stanie złagodzić wąskie gardła zaopatrzenia, zamawiając alternatywne preparaty, ale „jeśli sytuacja się pogorszy, bezpieczeństwo terapii pacjentów może ucierpieć w dłuższej perspektywie, ponieważ standardy szpitalne są pomieszane” - ostrzega Haber.

Jednak Lutz Vogel, prezes farmaceutów szpitalnych w Badenii-Wirtembergii, jest mniej zmartwiony. Jego zdaniem apteki przychodnie mogłyby zniwelować wąskie gardła wystarczającą liczbą alternatywnych preparatów. Z tego powodu nie spodziewa się również, że „w dającej się przewidzieć przyszłości wystąpią upośledzenia dla pacjenta”. Jednak w niektórych przypadkach zapewnienie alternatywnej terapii w indywidualnych przypadkach pacjentów jest „znacznie trudniejsze”.

Przede wszystkim dotyczy to leków przeciwnowotworowych, antybiotyków i leków nasercowych
Szpitale w Berlinie czy Brandenburgii zgłaszają niewielkie lub żadne trudności. Kliniki w Nadrenii Północnej-Westfalii, Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Saksonii-Anhalt zgłaszają poważne utrudnienia w dostawach. Rzecznik Izby Aptek Saksonii-Anhalt informuje: „Pod koniec 2012 roku sytuacja była czasami katastrofalna i dramatyczna”. W szczególności wąskie gardła mają wpływ na leki stosowane w terapii chorób układu sercowo-naczyniowego lub raka. Częściowo wpłynęło to również na antybiotyki. Coraz częściej dotyczyło to również leków stosowanych w medycynie ambulatoryjnej. Tutaj rzecznik wezwał leki na choroby oczu.

Głównym powodem tej sytuacji jest restrukturyzacja przemysłu farmaceutycznego. Firmy zmniejszają liczbę lokalizacji w wielu krajach. „Wciąż koncentruje się tylko kilka zakładów produkcyjnych” - informuje rzecznik Szpitala Uniwersyteckiego w Gießen i Marburgu, Frank Steibli. W zasadzie to jeszcze nie jest problem. Jeśli jednak występują problemy z jakością poszczególnych leków, przejście na innych producentów jest obecnie prawie niemożliwe.

Ustawodawcy powinni działać
Dlatego wiele aptek szpitalnych wymaga spełnienia wymagań prawnych, aby problem mógł zostać szybko rozwiązany. Jednym z żądań jest „Ustawodawcy powinni zobowiązać firmy farmaceutyczne do poprawy długoterminowej ochrony”. Ponieważ w celu obniżenia kosztów wielu producentów ograniczyło swoje łożyska do minimum. Jednak rezerwa leków ograniczona do Niemiec jest kontrowersyjna. Mając taką centralną rezerwę „jeszcze bardziej oddalamy odpowiedzialność producenta” - podkreślił Hartmut Eggers, prezes Krajowego Stowarzyszenia Niemieckich Farmaceutów Szpitalnych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.

Nadal nie jest jasne, w jaki sposób podejmie decyzję Federalne Ministerstwo Zdrowia. Jak podają media, pierwsze doniesienia na ten temat zaczęły się już od wszystkich zaangażowanych stron. Farmaceutom klinicznym kończy się czas, aby zapewnić bezpieczeństwo opieki nad pacjentem. (sb)

Zdjęcie: Michael Bührke / pixelio.de

Informacje o autorze i źródle



Wideo: Американские чудо-аптеки


Poprzedni Artykuł

Hartz IV: Urząd pracy odmawia wypłaty różnicy w prywatnym ubezpieczeniu zdrowotnym

Następny Artykuł

Przemoc w rodzinie: bicie też mężczyzn