Charité: Brak problemów higienicznych z powodu zanieczyszczenia zarazkami


Dziecko zmarło z powodu zakażenia zarazkami w Charité w Berlinie - ustalił prokurator

Po śmierci noworodka w berlińskiej Charité 5 października z powodu zakażenia bakteriami Serratia, prokuratura zbadała sprawę zabójstwa spowodowanego zaniedbaniem. Jak dotąd nadal nie jest jasne, w jaki sposób 22 dzieci dotknięte chorobą mogą zostać zarażone. Oddział dla wcześniaków Charité ma pozostać zamknięty do całkowitego wyjaśnienia. Szpital odrzuca zarzut złej higieny.

Kolejne dziecko zarażone zarazkami w Berlin Heart Center
Zmarłe dziecko urodziło się z wadą serca i dlatego zostało przeniesione z oddziału wcześniaków do Niemieckiego Centrum Kardiologicznego. Tam drugie dziecko zaraziło się zarazkiem. Chłopiec został przewieziony z poczdamskiej kliniki do ośrodka kardiologicznego i podobnie jak zmarłe później dziecko, został zoperowany 2 października, jak poinformował dyrektor poradni wrodzonych wad serca i kardiologii dziecięcej Felix Berger. Chłopiec leżał obok chorego dziecka i prawdopodobnie został tam zarażony. Lekarze przypuszczają, że zarazki Serratien dotarły do ​​ośrodka serca wraz z dzieckiem, które później zmarło.

Terapia antybiotykowa okazała się skuteczna u chłopca, więc dziecko mogło dziś wyjść na wolność, powiedział Berger. Zakażenie zarazkami Serratien zagraża życiu tylko osobom z poważnie osłabionym układem odpornościowym, takim jak wcześniaki. Chłopiec nie urodził się przedwcześnie, ale miał poważną wadę serca, więc początkowo był leczony na jednym z oddziałów porodu przedwczesnego Charité. Stamtąd został przeniesiony do ośrodka kardiologicznego jako nagły wypadek.

Przestań przyjmować wcześniaki Charité z powodu zakażenia zarazkami Na konferencji prasowej Heart Center i Charité we wtorek powiedziano, że wcześniak został najprawdopodobniej zarażony przez matkę podczas porodu w lipcu. Potem dziecko zaraziło kolejne dziecko. Do września nie było nowych infekcji.

Oddziały wcześniaków Charité pozostają zamknięte do pełnego wyjaśnienia z powodu zakażenia zarazkami Serratia, powiedział Ulrich Frei, dyrektor medyczny. U 22 z 40 wcześniaków wykryto zarazki. Siedem dzieci było chorych. Jednak stan wszystkich dzieci dotkniętych chorobą jest stabilny, jak powiedział na konferencji prasowej szef oddziału wcześniaków Christoph Bührer. Po tym, jak jedno dziecko zmarło z powodu infekcji 5 października, a dwoje innych zostało zarażonych 8 października, Charité zdecydowała się przebadać wszystkie wcześniaki, w których określono inne przypadki, zgodnie z informacją kliniki. Następnie dla dotkniętych wcześniaków zorganizowano natychmiastowy przystanek na wizytę.

Według szefa higieny i medycyny środowiskowej w okręgu Mitte, Karla Schenkela, trzy oddziały kliniki położniczej i dwa w ośrodku kardiologicznym są dotknięte chorobą, przez co oddział położniczy jest teraz wolny od zarazków. „Dokładna liczba kolonii bakteryjnych może się zmieniać co minutę.” Ponieważ zatrzymanie przyjęcia do wysoce wyspecjalizowanego ośrodka kardiologicznego jest nie do pomyślenia, sytuacje awaryjne byłyby tam nadal akceptowane. Zaleca się jednak rodzicom przejście do innej kliniki, jeśli ich dzieci mogą mieć zaplanowane operacje.

Czy Charité zaniedbała rejestrację z powodu zakażenia zarazkami? Zarzuty dotyczące możliwego braku higieny stają się coraz głośniejsze. Jednak dyrektor medyczny stanowczo odrzucił wszystkie zarzuty. Oddział intensywnej terapii noworodków charakteryzuje się wysoko wykwalifikowanym i szczególnie zmotywowanym personelem. Wykluczył brak środków higienicznych i zwolnienia pracowników wymagane przez krytyków. Wcześniaki zatrudniały nieco mniej niż trzy pielęgniarki na łóżko wymagane przez Instytut Roberta Kocha (RKI), ale w godzinach nadliczbowych za każde łóżko odpowiadało od 2,85 do 2,91 pracowników. To jest uzasadnione.

Jak wyjaśnił Schenkel, podejmowane są wysiłki, aby znaleźć źródło infekcji. Przebadano już ponad sto próbek, w tym mydła i środki dezynfekujące. Niemniej jednak „nic, co wskazuje drogę naprzód”, jak dotąd się nie pojawiło. Kierownik ds. Higieny i medycyny środowiskowej w dzielnicy Mitte uważa za możliwe, że nie można znaleźć dokładnej przyczyny. Jednak higiena jest skrupulatnie sprawdzana w szpitalu.

Jak dalej poinformował Schenkel, od lipca - przypuszczalnego czasu zakażenia pierwszego dziecka - do października miały miejsce kolejne ogniska zarazków. W klinice Charité Virchow w sumie chorowało od 20 do 30 osób. Ponieważ jednak były to pojedyncze przypadki, a niektóre stacje były przez długi czas sterylne, nie było żadnego zgłoszenia. Oficjalne powiadomienie jest wymagane tylko wtedy, gdy dotyczy to co najmniej dwóch pacjentów. Schenkel wskazał, że Charité „nie uznała związku między sprawami”. Z perspektywy czasu osoby odpowiedzialne podjęły niezbędne kroki w samą porę. Mimo to urząd zdrowia rozpoczął dochodzenie i obecnie bada, czy Charité zaniedbała swój obowiązek raportowania od lipca - wyjaśniła Anke Elvers-Schreiber, lekarz z Mitte.

Zarzuty przeciwko zarządzaniu kryzysem przez Charité są coraz głośniejsze. „Nadal nie wiemy, jakie są przyczyny zarażenia zarazkami” - wyjaśnił Ulrich Fegeler, rzecznik pediatrów w Berlinie. „Winienie lekarzy i pielęgniarek za spekulacje jest wątpliwe i niesprawiedliwe. Wiem, co robią na oddziale dla wcześniaków ”. Niemniej jednak zarzuty wobec zarządzania kryzysowego Charité są coraz głośniejsze.

Jak poinformowała Petra Gastmeier, szefowa Instytutu Higieny w Charité, klinika Virchow nie wzbudziła dotychczas negatywnej opinii. Sprawdził się nawet wyjątkowo dobrze w zużyciu środków do dezynfekcji rąk. Zbadane zostałyby również dowody na to, że wanienka dla niemowląt może być źródłem zarazków, które firma Rossmann już wycofała z rynku. W komunikacie prasowym Charité czytamy: „Zespół ekspertów, do którego zwrócono się o pomoc, kontynuuje poszukiwanie źródła infekcji pod wysokim ciśnieniem. Wstrzymanie wstępu dla dwóch dotkniętych stacji pozostaje. ”

Jak zapowiedział prokurator, przyczyna zakażenia zarazkami i wynikające z tego zarzuty karne powinny zostać wyjaśnione w śledztwie. Senator zdrowia Mario Czaja (CDU) i senator naukowy Sandra Scheeres (SPD) nie skomentowali jeszcze zarzutów. Uni-Klinikum należy do obszaru odpowiedzialności Scheeres.

Ekspertyza wskazuje, że niedobór personelu jest odpowiedzialny za obciążenie bakteryjne kliniki w Bremie W maju tego roku i pod koniec ubiegłego roku w klinice Bremen-Mitte wykryto patogeny wielooporne, co doprowadziło do śmierci trzech wcześniaków pod koniec 2011 roku. Senator ds. Zdrowia z Bremy Renate Jürgens-Pieper (SPD) skrytykowała niedawno eksperta, profesora Waltera Poppa, z obywatelskiej komisji śledczej. Higienistka nie otrzymała wszystkich akt z prokuratury i dlatego wyciągnęła „błędne wnioski”. Popp wskazał w swoim raporcie, że przedwczesna śmierć dziecka z powodu obciążenia bakteriami była spowodowana różnymi nadużyciami. Jego zdaniem senator i kierownictwo kliniki są współodpowiedzialni za aferę higieniczną, ponieważ nie zadbali o wystarczającą liczbę personelu na oddziale wcześniaków. (ag)

Zdjęcie: Karl-Heinz Liebisch / pixelio.de

Informacje o autorze i źródle


Wideo: Smog w Polsce - przyczyny, skutki, przeciwdziałanie


Poprzedni Artykuł

Apteka wysyłkowa: Leki tylko na receptę

Następny Artykuł

Rzecznicy praw konsumentów wymagają pokwitowań od pacjentów