Niskie zaangażowanie w „przedawkowanie” homeopatii


Niski udział w akcji 10:23 „przedawkowanie” homeopatii

Towarzystwo Naukowe Studiów Para-nauk, w skrócie GWUP, zaprosiło 5 lutego na masową kampanię „przedawkowania” w Berlinie, Hamburgu, Essen, Kolonii, Wiedniu, Frankfurcie i Monachium. „Przedawkowanie” leków homeopatycznych powinno być przyjmowane publicznie; brak objawów zatrucia powinien świadczyć o nieskuteczności produktów leczniczych. Ale działacze trzymali się z daleka. W większości miast w zapowiadanej masowej akcji wzięło udział zaledwie 20 osób. W rezultacie GWUP z trudem mógł zmobilizować własnych członków.

W Hamburgu i Kolonii rodzice dawali nawet swoim dzieciom do zabrania całe butelki leków homeopatycznych. Również media w Niemczech sceptycznie odnoszą się do „przedawkowania” GWUP i rzadko donoszą o tej kampanii PR. Federalny Instytut Leków i Wyrobów Medycznych (BfArM) ostrzegł, że w szczególności masowe przedawkowanie może prowadzić do potencjalnych zagrożeń dla zdrowia. „Z punktu widzenia BfArM, wezwania do zażywania narkotyków w przypadku przedawkowania nie pomagają w edukacji i uczulaniu pacjentów” - stwierdziły władze Bonn. Niemieckie Centralne Stowarzyszenie Lekarzy Homeopatycznych (DZVhĘ) wyjaśnia w komunikacie prasowym, dlaczego ta kampania jest bez znaczenia. „To tak zwane przedawkowanie jest kompletnym nonsensem, ponieważ w przypadku dużych stężeń nie ma znaczenia, czy spożyje się 2 czy 500 kulek”, wyjaśnia Curt Kösters, drugi prezes DZVhĘ, „istnieją również wymagania medyczne dotyczące homeopatycznego testu narkotykowego, który są kluczowe dla sukcesu ”. Częstotliwość przyjmowania kuleczek jest kluczowa, a nie ich ilość. Fakt, że homeopatyczne testy narkotykowe działają, jest dobrze udokumentowany i potwierdzony w badaniach z podwójnie ślepą próbą. (po południu)

Przeczytaj także:
GWUP planuje przedawkowanie homeopatii
Przeciwnicy homeopatii chcą przedawkować
Przeciwnicy homeopatii publicznie przedawkowują
Arnika w homeopatii

Informacje o autorze i źródle


Wideo: B12, Omega 3, D3 Mit czy kit, co jest niezbędne, a po czym grozi hiperwitaminoza. Mariusz Budrowski


Poprzedni Artykuł

Apteki szpitalne: ogromne braki w zaopatrzeniu

Następny Artykuł

Żyj dłużej dzięki zdrowemu odżywianiu