Ubezpieczenie zdrowotne: oczekiwany deficyt 15 miliardów


Federalny Urząd Ubezpieczeń (BVA) przewiduje, że w przyszłym roku ustawowe zakłady ubezpieczeń zdrowotnych będą miały deficyt w wysokości około 15 miliardów euro.

W 2011 r. Deficyt ustawowych kas chorych (GKV) może wzrosnąć do około 15 mld euro. Taki był wynik obliczeń Federalnego Urzędu Ubezpieczeń w Berlinie. Do tej pory przewidywano, że deficyt wyniesie 12 mld euro, według ostatnich szacunków Urzędu Federalnego, deficyt 12 mld euro może zostać znacznie przekroczony.

Tylko w bieżącym roku 2010 ubezpieczycielom brakuje około ośmiu miliardów euro. Deficyt jest obecnie kompensowany z pieniędzy podatników. Niektóre zakłady ubezpieczeń zdrowotnych chcą uzupełnić deficyt poprzez dodatkowe zryczałtowane składki. Przykładowo, niemiecka kasa pensji na ubezpieczenie zdrowotne (DAK) zbiera dodatkowe składki od swoich członków od lutego br. Specjaliści ds. Zdrowia zakładają, że w tym roku dodatkowe składki będzie musiało opłacić ok. 51 mln osób z ustawowym ubezpieczeniem zdrowotnym.

Pomimo tych dodatkowych wkładów deficyt w kasach rośnie. W zależności od rozwoju gospodarczego Niemiec deficyt może wzrosnąć do 15 mld euro. Jeśli jednak nastąpi poprawa rozwoju gospodarczego, deficyt może ulec znacznemu zmniejszeniu. Przy doskonałym rozwoju gospodarczym deficyt zakładów ubezpieczeń zdrowotnych w przyszłym roku może również wynieść 6,4 mld euro. Jak dotąd nie można jednak dokładnie obliczyć, jaki będzie rozwój sytuacji w wyniku kryzysu gospodarczego. Jednak eksperci ekonomiczni nie spodziewają się tak pozytywnego rozwoju sytuacji.

Robocze spotkanie ministrów bez konkretnych rezultatów. Grupa robocza ds. Zdrowia spotkała się w środę pod przewodnictwem ministra zdrowia FDP Philippa Röslera. W spotkaniu wzięło udział ośmiu innych ministrów federalnych, którzy są bezpośrednio lub pośrednio zaangażowani w rozwój systemu opieki zdrowotnej. Przed spotkaniem pojawiły się doniesienia, że ​​Rösler planuje dodatkowe zryczałtowane składki na ubezpieczenia zdrowotne. Od 2011 r. Wszyscy ubezpieczeni w GKV muszą płacić dodatkowo 29 euro miesięcznie oprócz ustawowych składek na ubezpieczenie zdrowotne. Zryczałtowany oznacza, że ​​składki należy pobierać niezależnie od dochodów ubezpieczonego. Ale spotkanie robocze przebiegło bez konkretnych rezultatów. Według Federalnego Ministra Zdrowia istnieje jednak zgoda co do tego, że koszty zdrowotne muszą być oddzielone od kosztów wynagrodzenia, aby skutecznie ograniczyć koszty pozapłacowe w dłuższej perspektywie. W tłumaczeniu oznacza to, że poszukuje się kontrowersyjnej stawki ryczałtowej na mieszkańca. Jak i kiedy najwyraźniej nie jest jeszcze pewne.

Na spotkaniu roboczym można zauważyć, że rząd federalny najwyraźniej nie chce powierzyć federalnemu ministrowi zdrowia wyłącznej odpowiedzialności. Model ryczałtowy jest również zbyt kontrowersyjny w koalicji. Rösler dąży do zryczałtowanych składek na opiekę zdrowotną niezależnie od wynagrodzenia pracowników. W tym celu Rösler chce również zamrozić składki pracodawcy na obecnym poziomie siedmiu procent. Ten model jest słusznie krytykowany jako brak solidarności. Ponieważ osoby o wysokich i niskich zarobkach powinny wtedy płacić takie same składki. Opieka zdrowotna ma zostać zredukowana do „podstawowej opieki”. W takim przypadku dodatkowe świadczenia powinny być objęte jedynie dodatkowym ubezpieczeniem prywatnym. Rösler zareagował na tę krytykę tzw. Finansowaną z podatków „rekompensatą socjalną” dla osób o niskich dochodach. Jednak Federalny Minister Finansów Wolfgang Schäuble (CDU) odrzuca takie plany ze względu na ogólną sytuację finansową. Jest to prawdopodobnie jeden z powodów, dla których Rösler nie przedstawił jeszcze żadnych konkretnych planów dotyczących odszkodowań socjalnych.

Ubezpieczenie Solidarności jako koncepcja alternatywna? Rösler do tej pory ignorował przeciwwagi do ryczałtu. Kontrpropozycją powinno być ubezpieczenie solidarnościowe obywateli. Na przykład Niemiecka Federacja Związków Zawodowych (DGB) planuje komisję do opracowania alternatywy dla zryczałtowanej stawki per capita. Zrzeszenie firm ubezpieczeniowych próbuje również przedstawić alternatywne koncepcje. Stowarzyszenie koncentruje się przede wszystkim na wydatkach kas chorych. Uwzględnia rosnące koszty honorariów lekarskich, leków i leczenia szpitalnego. Najpierw należy ograniczyć te koszty. (18.03.2010)

Więcej informacji na ten temat:
Czy firma Rösler planuje dodatkowe 29 EUR ryczałtu?
Apteki: za wysokie marże i gęstość zysków?
Fundusz zdrowotny: pieniądze przynoszą tylko chorzy!

Informacje o autorze i źródle



Wideo: Ubezpieczenie zdrowotne za granicą dla opiekunek


Poprzedni Artykuł

Apteki szpitalne: ogromne braki w zaopatrzeniu

Następny Artykuł

Żyj dłużej dzięki zdrowemu odżywianiu